Kary dla lekarzy
Dwa szpitale w województwie za nieprzesłanie do NFZ-u aktualnej liczby oczekujących na leczenie pacjentów będą musiały zapłacić nawet 350 tys. złotych kary.Wszystkie placówki, które mają podpisane umowy z funduszem, muszą przesyłać do NFZ-u dane o kolejkach do poszczególnych lekarzy i na konkretne leczenie. Aż tysiąc małych i większych przychodni, a nawet dwa szpitale, za nic mają nałożony dla dobra pacjentów obowiązek.
Rzetelność tych danych, dostępnych na stronie internetowej funduszu, ma nam dawać możliwość skorzystania z porad w placówkach, gdzie nie musimy czekać na przyjęcie do lekarza. W praktyce medycy wymyślają jednak najdziwniejsze powody, byleby tylko uniknąć realizacji wymaganych od nich umową obowiązków. – A to pracownik na urlopie, a to problemy techniczne czy jakieś urządzenie w serwisie – dziwi się Joanna Mierzwińska, rzeczniczka dolnośląskiego oddziału NFZ-u.
W styczniu skończyło się pobłażanie. Za brak aktualizacji trzeba będzie zapłacić. Kara to 1 procent kontraktu rocznego każdej z placówek. Sumy wahają się od 200 zł do 35 tys. złotych. Wrocławscy lekarze są zdyscyplinowani, ale im dalej od stolicy Dolnego Śląska, tym gorzej. Ukaranych zostanie 180 placówek i medyków – najwięcej dentystów oraz lekarzy specjalistów.