Ogień, wiatr i woda
Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej komendant Państwowej Straży Pożarnej Marek Rączka przedstawił ubiegłoroczne statystyki. Wynika z nich, że wcale nie ogień jest najczęstszym powodem interwencji. Porównując liczby okazuje się, że stanowi zaledwie jedną trzecią całości. Rejon działania komendy miejskiej obejmuje 10 miast i gmin powiatu bielskiego oraz miasto Bielsko-Białą. W roku ubiegłym odnotowano 1852 zdarzenia, o 464 więcej niż w roku 2001. Z tego 601 to pożary, 1190 miejscowe zagrożenia i 61 alarmy fałszywe. Tych ostatnich nie przybyło, a tylko 7 zakwalifikowano jako złośliwe. Najwięcej, bo aż 32 dokonane zostały w tzw. dobrej wierze, 22 fałszywe alarmy wywołała instalacja wykrywcza. Najbardziej, bo aż o 65 proc. wzrosła ilość miejscowych zagrożeń. Blisko 60 proc. zdarzeń miało miejsce w samym Bielsku. W gminach powiatu ziemskiego najwięcej zanotowano ich w Czechowicach-Dziedzicach, Jasienicy, Porąbce i Wilamowicach. W usuwaniu skutków wszystkich zdarzeń brały udział 2964 zastępy, czyli 14 tys. 114 ratowników.