Ofiary naiwności
Najpierw do potencjalnej ofiary dzwoni dziewczyna. Przedstawia się jako kuzynka lub siostrzenica. Gorączkowo tłumaczy przez telefon, że znalazła się w trudnej sytuacji i potrzebuje kilku tysięcy złotych. W ciągu kilkudziesięciu minut po pieniądze zgłasza się „dobry przyjaciel”, bo krewna akurat jest bardzo zajęta, po czym oboje znikają bez wieści. W ten sposób działający od początku czerwca na terenie Tychów oszuści wyłudzili prawie 45 tys. zł.