Producenci drobiu obawiają się bankructwa
Ptasiej grypy jeszcze nie ma w Polsce, ale już wśród wielu zdążyła wywołać panikę. Spora część konsumentów wykreśliła drób ze swojego menu.
Jak na razie niebezpieczny wirus największe korzyści przyniósł producentom szczepionek przeciwko grypie, które łagodzą objawy ptasiej grypy. Tych bowiem, już od kilu tygodni na rynku zwyczajnie brakuje.
- Oczywiście, że możemy obawiać się ptasiej grypy ze względu na to, iż wykryto ją już w Rumunii i najprawdopodobniej w Bułgarii - mówi Włodzimierz Michalik, z-ca powiatowego lekarza weterynarii w Kościerzynie. - Stosując się jednak do zaleceń wydanych przez ministra rolnictwa nie grozi nam wybuch epidemii tej choroby. Teraz hodowcy powinni przede wszystkim pamiętać o tym, aby drób trzymać w zamknięciu, tak aby nie miały kontaktu z nim osoby postronne oraz dzikie ptaki.
Zakażenie drobiu fermowego wirusem ptasiej grypy jest raczej mało prawdopodobne. Jednak to właśnie właściciele ferm najbardziej odczuli panikę związaną z chorobą.