Przerwa na „elektrowstrząsy” w szatni
Lider rozgrywek, AKS Wyzwolenie, nie potrafił w I połowie strzelić gola rywalom z Mikołowa i dopiero trzy bramki po przerwie pozwoliły chorzowianom utrzymać prowadzenie w tabeli. — Porozmawialiśmy dość ostro w szatni podczas przerwy i jak widać „elektrowstrząsy” pomogły — stwierdził Jerzy Suszczyk, szkoleniowiec AKS Wyzwolenie.