OSTRÓW - Kantowali na oleju
Do 26 wzrosła liczba osób podejrzanych w aferze paliwowej, jaką od blisko 4 lat bada ostrowska Prokuratura Okręgowa. Jednym z wątków śledztwa jest korupcja w Ministerstwie Finansów.
Na skutek działalności paliwowej szajki Skarb Państwa został uszczuplony o około 90 milionów złotych. Przestępcy sprowadzali z zagranicy olej opałowy i zużyty olej lotniczy, a następnie rozprowadzali go w Polsce jako pełnowartościowe paliwo. Zakładali fikcyjne firmy na całym świecie i poprzez nie dokonywali przelewów na prywatne konta.
- Sprawa jest skomplikowana i czasochłonna, a dodatkowe utrudnienia powoduje fakt, że olej był kupowany poza granicami Polski. W śledztwie pojawiają się nowe wątki. Jeden z nich dotyczy korupcji związanej z akcyzą w Ministerstwie Finansów - informuje Agata Kobiela - Kurczaba, naczelnik Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp.
Póki co nikt z pracowników ministerstwa nie ma postawionych zarzutów. Ten trop jest dopiero na etapie sprawdzania.
W śledztwie zastosowano natomiast duże zabezpieczenia majątkowe, którymi objęto spore sumy pieniędzy oraz jacht i wart 30 milionów złotych samolot należący do jednego z podejrzanych. Oznacza to, że maszyna nie może być sprzedana, a zgodę na latanie musi wydać prokuratura. To jedno z najwyższych zabezpieczeń w kraju. Dla porównania w całym ubiegłym roku wszystkie prokuratury z byłego Kaliskiego wydały 1326 postanowień o zabezpieczeniu majątkowym, w wyniku których zajęto na poczet naprawienia szkody i grożących kar mienie o łącznej wartości 9.185.160 złotych.
Więcej w jutrzejszym wydaniu Głosu Wielkopolskiego