Dają szansę
Bezpośrednio po wyjściu z dworcowych peronów na plac Kolejowy pasażerowie natykają się na stoiska z tanią bielizną i garnczkami. Kilka metrów dalej można zakupić koszule i pantofle. Targowisko ciągnie się aż do przejścia podziemnego. Krakowianie zwracają uwagę, że jedno z najbardziej eksponowanych miejsc w mieście nie powinno tak wyglądać. Tymczasem właściciele terenów przydworcowych usprawiedliwiają handlarzy, odwołując się do względów... humanitarnych.