Rodzinny spór
Najpierw oddała gospodarstwo córce, ale uważa, że ta nie wywiązała się z umowy. Od lat staruszka robi wszystko, by darowiznę wycofać i przepisać na syna.
Warunki nie do życia
Trudno zliczyć, którą z rzędu byliśmy instytucją, do której pani Helena M. zwróciła się o wsparcie. A jak sama twierdzi szuka go od dekady...16 lat temu starsza pani przepisała gospodarstwo na swoją córkę Elżbietę. Umowa zapewniała jej możliwość dożywotniego mieszkania w domu, własny pokój, korzystanie z kuchni i łazienki oraz swobodne poruszanie się po całej posesji. Tymczasem, jak twierdzi, jedyne na co może liczyć to własny pokój, ale bez pieca, więc zimą jest tam około 5 stopni.