www.girre.sturder.pl


sturder --- mifix --- janto --- tisse --- girre --- deper --- wenne --- qowit --- sill --- erond --- RSS

Prezes rekordzista

W najbliższy poniedziałek w Gdańsku odbędzie się Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Pomorskiego Okręgowego Związku Piłki Ręcznej. Ważnym punktem tych obrad będą wybory prezesa na nową kadencję. Czy ponownie zostanie nim Henryk Sitnik, którego już teraz można nazwać prezesem rekordzistą, bo swoją funkcję piastuje piątą kadencję? Czy wyśrubuje swój rekord o kolejne lata?
- Rzeczywiście - mówi Dziennikowi Sitnik - można mnie nazwać rekordzistą. W piłce ręcznej działam już od 35 lat, zaczynałem w nieistniejącej już niestety sekcji szczypiornistek Startu Gdańsk, a prezesem okręgowego związku jestem już lat 20. W tym samym czasie byłem w latach 1977-2000 prezesem Związku Piłki Ręcznej w Polsce, a aktualnie jestem pierwszym wiceprezesem. W zarządzie ZPRP zasiadam już 17 lat.
- Porozmawiajmy jednak o czterech ostatnich latach kadencji na Pomorzu. Czy to był dobry czas dla piłki ręcznej?

- Nie najgorszy. Przypomnę, iż okręg zajmuje się głównie sprawami piłki ręcznej młodzieżowej i organizacją rozgrywek niższych klas. W młodzieżowym szczypiorniaku pozostajemy nadal bardzo silnym regionem. Przez ostatnie cztery lata zdobyliśmy w kategoriach dziewcząt i chłopców łącznie dziewięć medali w ogólnopolskich rozgrywkach. Ostatnio, co warto podkreślić, znacznie lepiej wiedzie się dziewczętom.
- Z materiałów przygotowanych na zebranie sprawozdawczo-wyborcze wynika jasno, że te młodzieżowe sukcesy są udziałem głównie drużyn spoza Trójmiasta.

- Tak układa się geografia szczypiorniaka na Pomorzu. Tradycyjnie silnym ośrodkiem dziewczęcej piłki ręcznej jest Słupsk, chociaż w ostatnich czasach nie dzieje się tam najlepiej. Jestem pełen podziwu dla Kwidzyna, który wyrasta na najsilniejszy ośrodek w naszym regionie. To efekt przychylnego klimatu, jaki tworzą tamtejsze władze, znaczących środków finansowych oraz licznej i mocnej kadry trenerskiej. Sądzę, iż wyobraźnię młodych ludzi w Kwidzynie i okolicach pobudzają dobre występy grających w ekstraklasie szczypiornistów MMTS Kwidzyn. Dobrze pracują także w Tczewie, który ma silnego w młodzieżowej piłce ręcznej Sambora. Piłką ręczną żyją też na Kaszubach, czego potwierdzeniem są nawet ligowe drużyny w Kościerzynie, Kartuzach czy Żukowie. W Czersku, Starogardzie i Chojnicach także nie zapominają o piłce ręcznej.
- W Trójmieście tymczasem tej piłki ręcznej coraz mniej.

- Jeżeli chodzi o młodzieżową, to ma pan rację, ale są przecież mistrzynie Polski seniorek, czyli Nata AZS AWFiS Gdańsk, w ekstraklasie mężczyzn gra AZS AWFiS Gdańsk i bardzo się cieszę, że te tradycje szczypiorniaka w Gdańsku, po likwidacji Spójni i GKS Wybrzeże, udaje się kontynuować.
- Panie prezesie, w poniedziałek wybory. Czy ponownie będzie się pan ubiegał o reelekcję?

- Jestem po wielu rozmowach z przedstawicielami klubów i wszystko wskazuje na to, że ponownie stanę do wyborów. Po części poddaję się presji środowiska w tym względzie, aczkolwiek mając już 68 lat wiem, że powinienem szukać następcy. Kto wie, czy nie będzie to moje najważniejsze zadanie w nowej kadencji - oczywiście, jeżeli zostanę ponownie wybrany. Jednocześnie, jeśli znalazłby się już teraz poważny kandydat na prezesa, który zaproponowałby lepszy program działania, miał pomysły na znalezienie wsparcia finansowego dla okręgowego związku i był bezstronny wobec wszystkich pomorskich klubów, to chętnie zwolniłbym dla takiej osoby fotel prezesa.
Tyle prezes Henryk Sitnik. Z materiałów sprawozdawczych na walne zebranie warto jeszcze odnotować, iż w województwie pomorskim uprawia się piłkę ręczną w 30 klubach. W rozgrywkach, od seniorów po młodzików, bierze udział 45 drużyn kobiecych i 51 męskich. Dla nas, dziennikarzy, ważny jest też kontakt z biurem związku, a ten - dzięki doskonałej pracy wiceprezesa Mieczysława Grzybowskiego - jest wręcz modelowy.



6534 |3898 |3557 |8152 |17025 |13867 |9626 |12458 |13478 |2984 |