Czy dystrybutorzy propan butanu działają w zmowie
Czy w Poznaniu mamy do czynienia ze zmową właścicieli stacji gazowych? Dla mieszkańców okolicznych gmin takie pytanie nie jest wcale dziwne. Wiadomo, że w stolicy Wielkopolski gaz tankowany do samochodów jest z reguły o kilka groszy droższy niż w regionie. Dlaczego? - To nie w Poznaniu ceny są zawyżony ile gdzie indziej zaniżone - mówi Jan Czapracki, współwłaściciel Hadex-Gazu - jednego z największych wielkopolskich dystrybutorów propan butanu. - Na przykład w Gnieźnie ceny są niższe. Bierze się to z działalności niektórych firm, które wchodząc na tamtejszy rynek chcą ,,wykasować'' konkurencję - dodaje szef jednej z poznańskich stacji gazowych.Według właścicieli stacji gaz jest paliwem sezonowym. Tanieje latem - nawet do wysokości kosztów ponoszonych przez stacje, a drożeje zimą. Obniżki już się zaczęły. Przed dwoma tygodniami propan na stacjach kosztował 1,40 do 1,45 złotych za litr, za tydzień ma już kosztować 1,30-1,35. Według właściciela Hadexu w Poznaniu są już rejony gdzie gaz kosztuje w okolicach 1,10. To cena praktycznie nie uwzględniająca marży. Dla poznańskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie stanowi to jednak problemu. - Możemy rozpoczynać postępowanie jeśli ktoś sprzedaje poniżej kosztów, ale te koszty są dla każdego inne - mówi Edward Stawicki, dyrektor poznańskiego UOKiK. Urząd postępowań nie wszczyna, ale te prowadzone przed rokiem nie potwierdziły pogłosek o zmowie ,,gazowców''.