Oj, uczciły swoje święto...
Dwa i pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu miała jedna z pięciu, przywiezionych wczoraj do izby wytrzeźwień przy ul. Kilińskiego 232, pań. U pozostałych czterech kobiet, ze względu na ilość spożytego przez nie alkoholu, nie można było nawet wykonać badania, bo ledwie trzymały się na nogach.