Kraina uśmiechu, czyli między Wiedniem, Pekinem a kiczem
Tylko najgłębsze przekonanie o tym, że publiczność kocha operetkę, tę w klasycznym sentymentalno-bajkowo-kiczowatym wydaniu, świat baronów i hrabin pokazany jak żywy, mogło zdecydować o śmiertelnie poważnym potraktowaniu libretta Krainy uśmiechu.