Bezsensowna śmierć nastolatków
Dwóch 16-latków zginęło porażonych prądem. Chłopcy kradli w nocy z czwartku na piątek miedziane elementy. Wrócili po kolejne łupy, wdrapali się na dach elektrowozu stojącego w hangarze Zakładów Naprawczych Lokomotyw Elektrycznych i wówczas śmiertelnie poraził ich prąd z trakcji. Policję powiadomił ich 17-letni kompan, który stał na czatach. Za płotem zakładu policyjny pies znalazł wyniesione wcześniej metalowe elementy o wadze 25 kg.