Powrót złotą toyotą
Mama i urodzona w taksówce córka są już w domuŁodzianka Izabela Sas, która w sobotę urodziła w taksówce dziewczynkę, wróciła wczoraj z córeczką do domu. Ze szpitala im. Madurowicza wyjechały oczywiście taksówką – złotą toyotą previa. Towarzyszyła im kawalkada taksówek z Taxi „Europa”.Około 20 taksówek „Europy” podjechało pod szpital punktualnie godz. 13. Grzegorz Zarębski, prezes Taxi „Europa”, wręczył Izabeli Sas bukiet niebieskich róż, a żółtą przekazał dla dziewczynki.– Córka państwa Sasów dostanie od nas wyprawkę i wózek. Za darmo zawieziemy ją do chrztu, do komunii i na przykład na badania lekarskie – zapowiedział prezes Zarębski.Przypomnijmy, że córka państwa Sasów przyszła na świat w taksówce Krzysztofa Dratwickiego. Taksówkarz pędził do szpitala z prędkością 170 kilometrów na godzinę, przejeżdżając skrzyżowania na czerwonym świetle. Zanim jednak dojechał na ul. Wileńską, dziewczynka już się urodziła. – Wcale się nie bałam tego porodu, bo był przy mnie mąż. Nie spodziewałam się jednak, że urodzę w taksówce – mówiła wczoraj Izabela Sas.Państwo Sasowie przyjechali do domu razem z Krzysztofem Dratwickim. Niestety, radość z kolejnego dziecka mącą państwu Sasom złe warunki mieszkaniowe. – Mieszkamy na jedenastu metrach kwadratowych. Teraz już w sześć osób, bo mamy jeszcze trójkę dzieci. Dwa miesiące temu złożyliśmy podanie o przydział większego mieszkania, ale do tej pory nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi – mówił wczoraj Krzysztof Sas, który ma problemy ze znalezieniem stałej pracy i w tej chwili zatrudniony jest tylko do listopada przy pracach interwencyjnych.