Zawiodła skuteczność
Koszykarki Tęczy Leszno nie sprostały rezerwom krakowskiej Wisły. - Wiadomo, że prędzej czy później musiała przyjść porażka, ale ten mecz był akurat do wygrania - przyznał wiceprezes Tęczy Zbigniew Król. O porażce leszczynianek zadecydowała słabsza postawa w pierwszej kwarcie i kiepska skuteczność. Zresztą 48 punktów zdobytych w całym meczu mówi samo za siebie. Szansa na zwycięstwo pojawiła się w trzeciej kwarcie - leszczynianki dogoniły gospodynie i dwukrotnie przegrywały tylko jednym punktem (34:35 i 36:37). Ostatnie słowo należało jednak do krakowianek.