Dwa dni jury słuchało osiemdziesięciu gawędziarzy i instrumentalistów
Ponad 8 godzin profesjonalne jury przesłuchiwało w sobotę i niedzielę w zajeździe Horolna w Przybędzy osiemdziesięciu gawędziarzy i instrumentalistów podczas XI Posiadów gawędziarskich i XIII Konkursu gry na unikatowych instrumentach ludowych. Czegoż gawędziarze w wieku od 7 do ponad 80 lat nie opowiadali i na jakich instrumentach nie grali? Snuły się opowieści o niespokojnych duszach, o gadzich czarach, kapuścianej głowie, o Janku, który zgrzeszył w kościele, o tym, jak się dawniej wybierało wrony, jak Helka dziadowi dokuczyła, jak pies wilkowi oficerki sprawił, jak dziadek zbierał grzyby, o zaczarowanej kobyle, o biedaku i bogaczu, a nawet o tym, jak święty Piotr wypił śmietanę proboszczowi. Niezależnie od wieku wykonawcy imponowali dobrą dykcją, ogromną swadą, talentami aktorskimi i dużą dozą poczucia humoru. Wyróżniała się grupa młodych gawędziarzy z Wisły Czarne, którzy sami napisali prezentowane gawędy.