Powiat słupski. Sesje absolutoryjne - do Orlika było tu daleko
Sesje odbywające się w powiecie słupskim już od dawna są tak widowiskowe jak obrady Sejmu. W każdej niemal gminie czy mieście jest radny, który błyszczy na obradach. Szczególnie barwne są sesje słupskiej Rady Miejskiej. Jeden z radnych otrzymał w prezencie butelkę wódki i ogórki, inny bilet kolejowy w jedną stronę. Słupskim radnym pozazdrościli chyba pomysłowości ich koledzy ze Smołdzina i Kępic. W Smołdzinie radni, podczas sesji absolutoryjnej, wręczyli wójtowi nocnik i opuścili obrady, w Kępicach natomiast czterech radnych powstrzymało się od głosu. W obu przypadkach poszło o.... Orlika, czyli rządowe boiska. ?Kwiecień to czas, kiedy w większości miast i gmin odbywają się sesje absolutoryjne. Zazwyczaj to tylko formalność - radni - nawet ci opozycyjni głosują za. Bez problemu absolutorium uzyskał we wtorek burmistrz Ustki Jan Olech. Problemy ma natomiast wójt Smołdzina Andrzej Kopiniak. Mimo że budżet gminy został wykonany i absolutorium wójtowi się należało - zamiast niego podczas sesji otrzymał w prezencie.... nocnik. Miał być on wyrazem oceny działalności wójta. O co poszło? O budowę boiska z rządowego programu Orlik 2012.